Fotografia podróżnicza


Dolomity


Zimowe wyjazdy z dzieckiem

Kiedy przychodzi zima, często zastanawiamy się, gdzie by wyjechać z dzieckiem. Ta pora roku to szczególnie trudny czas dla rodzinnych podróży. Jest mróz, nie można zbyt długo przebywać na dworze, albo jest zła pogoda i pada deszcz zamiast śniegu. Perspektywa wyjazdu gdzieś daleko, płacenie za przejazd, nocleg by i tak siedzieć w domu nie ma sensu… Dwie nasze poprzednie zimowe wyprawy z dzieckiem to wyjazdy do ciepłych krajów, a wiec decyzja o wyjeździe w góry tym bardziej nie była dla nas łatwa. Mieliśmy nie lada problem, czy i gdzie tej zimy pojechać.

Okolice schroniska Pratopiazza


W efekcie nasz tegoroczny zimowy wyjazd zorganizowaliśmy w ekspresowym tempie, bo w ciągu tygodnia.

Pod szczytem Elmo


Decyzja zapadła w momencie, gdy, będąc na giełdzie narciarskiej na Stegnach, zobaczyliśmy rewelacyjne sanki dla małych dzieci. Sanki były stalowe, z wygodnym oparciem i drewnianym siedziskiem. Natomiast rzecz, która wyróżniała je od innych sanek, to specjalna rączka, z regulowaną wysokością, umieszczona na takiej wysokości jak w wózku. Dzięki temu sanki można było pchać przed sobą niczym wózek na płozach.

Okolice szczytu Elmo


Wszystkiego dopełniał gruby, wełniany śpiwór, przymocowany do siedziska. W takim wozie Iga mogła jechać z rodzicami na długi spacer i mieliśmy pełną gwarancję, że nie zmarznie.

W drodze do schroniska Auronzo


Po krótkim zastanowieniu zakupiliśmy sanki i tak zapadła decyzja o zimowym wyjeździe w góry. Przeanalizowaliśmy wszystkie najbliższe pasma górskie i stwierdziliśmy, że Polskie góry odpadają, bo zbyt zatłoczone a szlaki spacerowe nieprzygotowane.

Okolice schroniska Valladro


Na Słowacji byliśmy już wiele razy. Może czas ruszyć gdzieś dalej… Tak powstał pomysł wyjazdu w Alpy. Na cel naszej zimowej wyprawy wybralismy włoskie Dolomity,gdyż wydawało nam się że pogoda będzie tam stabilniejsza i mniej śnieżna.

Zimowe szaleństwo


W ciągu jednego wieczora znaleźliśmy kwaterę, następnie ubezpieczenie, zakupy i w drogę. Jedynym problem z wyjazdem w Dolomity może być podróż. Przed nami było ponad 1100 km drogi, na szczęście w 95% dwupasmowej i autostrad.

W drodze do schroniska Auronzo


Aby bezpiecznie dojechać na miejsce i nie zmęczyć Igi, postanowiliśmy zanocować w Czechach w Mikulovie, w miasteczku granicznym z Austrią. Pogada na przejazd w obie strony okazała się dość łaskawa, więc podróż nie była dla naszej trójki zbyt męcząca.

Pod Trzema Cimami


Dolomity, w które pojechaliśmy okazały się strzałem w dziesiątkę. Rewelacyjnie przygotowane, wyratrakowane szlaki spacerowe, sieć kolejek linowych oraz ogólnodostępne drogi górskie, którymi można było wjechać na spore wysokości, ale bezpieczne dla dziecka.

Na szlaku pod Trzema Cimami


W górach byliśmy dziesięć dni i przez większość pobytu pogoda była słoneczna. Mimo tego w dolinach temperatury były bardzo niskie, gdyż dochodziły do minus piętnastu stopni Celsjusza.

Okolice schroniska Valladro


Odkryliśmy, iż wiele pięknych widokowo i łatwo dostępnych szlaków, położonych jest w wyższych partiach gór, gdzie można było dojechać samochodem lub kolejką. Tam temperatury były wyższe o dobre dziesięć stopni Celsjusza.

Wysoko nad dolinami...


Każdego dnia wybieraliśmy inna trasę, mając dookoła strzeliste skały Dolomitów. W takich malowniczych górach jeszcze nigdy nie byliśmy.

Szaleństwa Igi na śniegu


Najpiękniejsze były wycieczki na widokowe wzniesienia w sercu gór, otoczone ze wszystkich stron postrzępionymi skałami i ośnieżonymi grzbietami. Wydaje nam się, że letnie wędrówki po Dolomitach, są rewelacyjnym pomysłem na spędzenie wakacji.

Pod Trzema Cimami


Największe wrażenie zrobiły na nas widoki ze szczytu Mount Piano. Podziwialiśmy z niego zachód słońca, z iście spektakularną grą barw i odcieni na słynnych trzytysięcznikach – Trzech Cimach.

Śnieżna zima


Dolomity to świetne miejsce na zimowy wypoczynek z dzieckiem. W rejonie San Candido, gdzie byliśmy jest mnóstwo pensjonatów lub apartamentów do wynajęcia. W miastach znajduje się sieć małych supermarketów, gdzie zawsze można kupić świeże produkty.

Jaki widok z placu zabaw


Przy zimowych szlakach turystycznych zawsze znajdzie się kilka otwartych schronisk, barów lub restauracji, gdzie można ogrzać się, wysuszyć ubranie i zjeść obiad.

Przy schronisku Valladro


Prawie w każdym takim miejscu znajduje się plac zabaw dla dzieci ze zjeżdżalniami i huśtawkami, gdzie jedynym utrudnieniem w zabawach może być duża ilość śniegu.

Place zabaw


Są szlaki prowadzące na piękne widokowe przełęcze, którymi można wejść pieszo lub wjechać na wynajętych skuterach.

W drodze na przełęcz


Zjazd z góry na sankach jest świetną zabawą dla dziecka i dla rodziców. Nasze sanki na tym wyjeździe sprawdziły się doskonale.

Zejście ze schroniska Auronzo


Nie wyobrażamy sobie wygodniejszego sposobu wędrowania po górach zimą z dzieckiem. Iga co prawda najchętniej sama szła albo pchała swoje sanki, gdyż rączkę można było opuścić do jej wysokości.

Iga na Szlaku


Zabawy było przy tym co niemiara, szczególnie że wędrowanie po wyratrakowanych ścieżkach nie sprawiało jej żadnego problemu.


Włoskie Dolomity to również rewelacyjne miejsce, by dziecko spróbowało jazdy na nartach. Prawie w każdej stacji narciarskiej znajduje się przedszkole narciarskie, gdzie maluchy śmigają na nartach.

Pierwsze kroki na nartach


Wypożyczyliśmy Igusi nartki, buty i kask i w takim profesjonalnym sprzęcie, mała ruszyła na stok z tatusiem. Oboje świetnie się bawili, a Idze zjazdy z tatą i podjazdy na specjalnej macie dla dzieci bardzo się spodobały.

Pierwsze kroki na nartach


Samodzielny zjazd


Nasze zimowe szlaki w Dolomitach:

  • Dolina Fiscalina – przejście z dzieckiem do schroniska na końcu doliny. Dla rodziców 3 godzinna wspinaczka na rakietach śnieżnych do schroniska pod Trzema Cimami na wysokość 2454 m n.p.m.

  • Wjazd kolejką na szczyt Prati di Croda Rossa (2000 m n.p.m.). Spacerowo-zjazdowa trasa z samej góry.

  • Wycieczka znad jeziora Misurina na szczyt Monte Piano (2305 m n.p.m.) Pod szczytem w weekendy działa schronisko.

  • Wycieczka znad jeziora Antorno do nieczynnego zimą schroniska Auronzo (2320m n.p.m.).

  • Wjazd w okolice schroniska Pratopiazza i wycieczka po rozległym plato do schroniska Valladro (2000 m n.p.m.). Dla rodziców 4 godzinna wspinaczka na rakietach śnieżnych lub nartach skiturowych na widokowy szczyt Picco Vallandro 2839 m n.p.m.

  • Wjazd kolejką w górne partie szczytu Elmo na wysokość około 2000 m n.p.m. i wędrówka szlakami w rejonie szczytu.

  • Przedszkola narciarskie w: San Candido, Sesto, Moso, Versciaco, na szczycie Prati di Croda Rossa.
  • W ośrodku narciarskim Sesto


    Na zimowe wycieczki polecamy rewelacyjne sanki: Piccolino

    Copyright by www.fotografiapodroznicza.pl - Anna i Marcin Szymczakowie. Wszystkie prawa zastrzeżone.