Fotografia podróżnicza

  1. „Śladami Marco Polo. Chiny poza utartymi szlakami". Chiny fascynowały nas od zawsze, zniechęcając jednocześnie ogromną liczbą chińskich turystów. Dlatego w naszych podróżach do Państwa Środka często schodziliśmy z utartych szlaków. Tak było w 2006 roku, gdy byliśmy w Tybecie. Tak też stało się teraz, gdy śladami Marco Polo ruszyliśmy z Pekinu przez Gansu, Qinghai do Xinjangu. Podróż ta pokazała nam, że w Chinach nadal można znaleźć dzikie, odludne miejsca z fascynującą przyrodą i spektakularnymi zabytkami. Przeżyliśmy teraz niesamowite przygody przemierzając pustynię Badai Jaran, wędrując przez góry Bogda Shan, zwiedzając tybetańskie klasztory, a wszystko to z naszą 4-letnią córką... Podczas naszej podróży przemierzyliśmy wschodnią cześć Wyżyny Tybetańskiej, podziwiając barwne buddyjskie klasztory w Labrang, Tongren i Kumbun, w których spotykaliśmy serdecznych mnichów. Wędrowaliśmy po zachodnich krańcach Muru Chińskiego, docierając do wielkiego fortu Jiayuguan, nad kanionem rzeki Hexi. Dotarliśmy do dwóch pustyń Badaj Jaran i Takla Makan. Pierwsza odkryła przed nami zagubione, wśród najwyższych na świecie nieruchomych wydm, oazy. Druga zaś, zaczarowała nas śpiewającymi piaskami i magicznymi grotami Mogao. Dotarliśmy do Kotliny Turfańskiej, odwiedzając mieszkających tam muzułmanów – Ujgurów. A naszą podróż zakończyliśmy w lodowcowych górach Tien Szan, gdzie gościli nas Kazachowie.

  2. „Na bezdrożach Kaukazu – Armenia i Gruzja". To opowieść o blisko dwumiesięcznej podróży na rubieże kulturowej Europy – do kolebki chrześcijaństwa. Do miejsc magicznych – jak pogranicze Armenii i Górskiego Karabachu, wysokogórskiej Swanetii czy malowniczej Tuszetii. Dotrzemy tam pokonując samochodem cztery tysiące kilometrów przez Bałkany i Turcję. W Gruzji będziemy wędrować po zielonych dolinach i śnieżnych graniach Kaukazu, odwiedzimy czarnomorski kurort Batumi oraz słynącą z produkcji wina Kachetię. W Armenii dotrzemy do najstarszych chrześcijańskich kościołów na świecie, będziemy wspinać się na Aragacz, świętą górę Ormian oraz powędrujemy nad brzegami jeziora Sewan. Będzie czas na zadumę i refleksję oraz górską przygodę na zakaukaskich szlakach.

  3. „Tybet – jedwabnym szlakiem na dach świat”. Tybet był do niedawna jednym z trudniej dostępnych miejsc na świecie, nie tylko ze względów politycznych, ale też przyrodniczych. Zachowała się tam przepiękna pierwotna kultura oraz mistyczna religia. Niestety w związku z ekspansją Chin i coraz większymi przemianami w tym regionie to co przepiękne i niedostępne powoli znika zgniatane przez współczesną cywilizację. Zabierzemy Państwa w magiczną podróż, by pokazać zanikające piękno Tybetu. Dotrzemy tam zakazaną drogą dla turystów, czyli od zachodu przemierzając legendarny Jedwabny Szlak. Będziemy wędrować razem z pielgrzymami wokół świętej góry Kailash, przemierzymy karkołomną drogę do Lhasy by w końcu dotrzeć pod najwyższy szczyt na Ziemi czyli Mount Everest.

  4. „Na Andyjskichh Ścieżkach – Boliwia, Chile, Peru”. Wschód słońca zastaje nas na wysokości blisko sześciu tysięcy metrów. Mozolne podejście rozpoczęliśmy już cztery godziny wcześniej po to, by najtrudniejszą część lodowca pokonać jeszcze w nocy. Wtedy lód jest twardy, a szczeliny nie tak niebezpieczne jak w ciągu dnia. Wspinaczkę kontynuujemy przez rozległe pola penitentów, czyli tak zwanych śniegów pokutujących. Te ostatnie trzysta metrów jest najtrudniejsze. Nastromienie terenu rośnie. Asekurując się i będąc cały czas związani liną powoli zdobywamy wysokość. Wreszcie po sześciu godzinach od wyjścia z obozu położonego prawie dziewięćset metrów niżej stajemy na wierzchołku. Widoki są wprost niesamowite. Na północy dumnie góruje masyw Ancohumy, wysokiego sześciotysięcznika. Na lewo majaczą w oddali błękitne wody jeziora Titicaca, odległego od nas o dobre sto kilometrów. Patrząc dalej doskonale widać Altiplano, czyli wysokogórski płaskowyż. Widok zamyka, niezwykle rozległe obniżenie. Zdawać by się mogło, że na wyciągnięcie ręki teren gwałtownie opada o pięć tysięcy metrów. To Amazonia. Tam ruszymy następnego dnia... Tak w kilku zdaniach można opisać nasze przygody na andyjskich ścieżkach. Od tamtej pory Ameryka Południowa kojarzyć nam się będzie z bezkresami krajobrazów Boliwii, kolorowym Peru i obmywanym Pacyfikiem Chile.

  5. „3000 mil do Maroka". To nie był prosty wybór. Zbuntowany 3-latek, trochę ograniczony budżet i dwa miesiące wolnego. Bałkany wydały nam się zbyt turystyczne, Turcja za gorąca, a że bardzo chcieliśmy powędrować po górach wybór padł początkowo na Pireneje. Ruszyliśmy w drogę przez Alpy, gdzie zatrzymaliśmy się w rejonie Chamonix. Później przyszedł czas na Masyw Centralny, a dalej góry Sierra Nevada na południu Hiszpanii. Z czasem okazało się, że Europa zrobiła się dla naszej trójki trochę „za ciasna”. Nasze oczy skierowały się więc ku północnej Afryce... Krótki rejs przez Gibraltar i nasze stopy po raz pierwszy stanęły na Czarnym Lądzie, w Maroku. Kraj ten pokazał nam swe dwa oblicza – niesłychanie turystyczny Marrakesz, ale też zagubione wioski w górach Atlasu, bezkresne wydmy Erg Chebi, czy sztormowe wybrzeże Atlantyku w pobliżu Sidi Ifni. Odkryliśmy czar arabskich medyn w Meknes i Tetouanie, po których wędrowaliśmy plątaniną uliczek, odwiedzając misternie zdobione medresy. Dotarliśmy do owianych legendą farbiarni w Fez. Dwa miesiące spędziliśmy bardzo aktywnie – przemierzając 13500 kilometrów nierzadko w prawie 50 stopniowym upale...

  6. „Rumunia – przez Maramuresz i Bukowinę do Transylwanii". Wśród większości Polaków pokutuje opinia, że Rumunia to kraj biedny, brudny, z zapyziałymi miastami, dziurawymi drogami i żebrzącymi Romami. Będąc tam mieliśmy bardzo szybko przekonać się, że to utrwalone stereotypy mające niewiele wspólnego z rzeczywistością. Podczas naszej podróży przez Rumunię zobaczymy pięknie odrestaurowane starówki kilkusetletnich miast oraz średniowieczne warowne kościoły w Transylwanii. W Maramureszu zachwycimy się wioskami, które tętnią życiem niczym żywe skanseny, a na Bukowinie będziemy podziwiać bajecznie malowane monastyry. Powędrujemy przez malownicze pasma górskie Karpat. Przekonamy się, że to kraj wielu narodowości, które przeplatają się ze sobą na każdym kroku, tworząc niepowtarzalną mozaikę kulturową.

  7. „Wyspy Japońskie – od Okinawy po Fuji". Japonia to cztery tysiące wysp rozrzuconych pomiędzy Pacyfikiem a wschodnim wybrzeżem Azji. Pierwsze skojarzenie to tętniące życiem metropolie, takie jak Tokio, Jokohama czy Osaka, superszybkie pociągi i zaawansowana technika. Ale dzisiejsza Japonia to także kryte strzechą chaty, pradawne świątynie, senne przedmieścia i ubrane w kimona gejsze. Pokaz ten przedstawia Kraj Kwitnącej Wiśni z perspektywy niedostępnej dla przeciętnego turysty. Niezwykłe bogactwo japońskiej przyrody- malownicze rafy koralowe, nieprzebyte ostępy lasów monsunowych, dziewicze szczyty górskie - docenimy dopiero wtedy, gdy opuścimy utarte szlaki....

  8. „Oman – w krainie pachnącej kadzidłem”. Kiedyś podróżowaliśmy we dwójkę, lecz w lipcu 2007 roku przyszła na świat Iga. Już po niedługim czasie po naszych głowach zaczęły przebiegać myśli o pierwszym wspólnym wyjeździe z naszym maluchem. Pierwsze kroki już we trójkę stawialiśmy nie tak daleko: Kampinos, Mazury, Bieszczady. Postanowiliśmy jednak pojechać gdzieś dalej, jak Iga skończy pół roku, będzie miała zrobione obowiązkowe szczepienia, a także nie będzie jeszcze samodzielnie przemieszczać się, co ułatwi kontrolę wkładanych do buzi przedmiotów. Pojawiło się najważniejsze pytanie: gdzie jedziemy??? Zasiedliśmy nad Atlasem Geograficznym Świata i zadumaliśmy się... Półkula południowa raczej odpadała, gdyż za daleko, duża różnica czasu, no i raczej nieopłacalne jak na trzytygodniowy wyjazd. Zaczęliśmy szukać bliżej. Pomysł Europy południowej jakoś nas nie zachwycił, Afryka też nie bardzo. Cóż pozostała wielka Azja, a nasze oczy skierowały się na Oman...

  9. „Nowa Zelandia - tam gdzie zaczyna się dzień”. Podróż na kraniec świata – do krainy marzeń, maoryskich mitów, fenomenalnych krajobrazów... Witaliśmy dzień, podziwiając jurajskie lasy z tysiącletnimi drzewami kauri; spacerując klifowymi wybrzeżami Pacyfiku; biwakując na skraju lodowca u stóp Mt. Cooka; podglądając pingwiny, wieloryby i lwy morskie; przeglądając się w turkusowych taflach jezior; poznając egzotyczną kulturę maoryską. 3 osoby, 3 miesiące w podróży, przejechanych 12 tysięcy kilometrów, 38 tysięcy kilometrów przebytych samolotem, niezliczona ilość wspomnień i przygód. Ogromne wyzwanie, gdyż podróżowaliśmy z naszą półtoraroczną córką...

  10. Cykl pokazów dla przedszkolaków
  11. Religie świata
    Jak żyją dzieci w innych krajach?
    Iran – typowy kraj muzułmański
    Azja Środkowa – kto ją zamieszkuje?
    Uzbekistan – kraj Temerlana
    Jak i czym podróżują ludzie na świecie?
    Indie – drugi najludniejszy kraj na świecie
    Tybet – kraina na dachu świata
    Barwy Ameryki Południowej
    Wędrówki po Ameryce Południowej
    Oman - jedyny kraj na "O"
    Nowa Zelandia - jak się żyje na antypodach

    Pokazy slajdów urozmaicone są muzyką pochodzącą w przedstawianych rejonów świata. Dzieci mogą przymierzać nakrycia głowy, maski i stroje przynoszone na pokaz. Wszystkie pokazy są owocem wyjazdów te regiony w latach 2000 – 2013.

 

Copyright by www.fotografiapodroznicza.pl - Anna i Marcin Szymczakowie. Wszystkie prawa zastrzeżone.